Data: 14.02.2026r
Trasa: Rezerwat- "Torfowisko Zieliń"- Starkowo- Zieliń 4 km
Prowadzący trasę: Paweł Skowroński
Liczba uczestników: 4

W dniu 21 lutego RO PTTK Słupsk zaplanował rajd zimowy z metą w Starkowie, 
dłuższa trasa ma prowadzić z Glewnika /tam są malownicze wiaty nad rzeką 
Pokrzywną gdzie zawsze odpoczywaliśmy w drodze do jeziora Wódka/ a druga, 
krótsza- z Gumieńca /tą miejscowość z kolei pamiętamy z przejazdów drezynowych/. 
My jednak mamy na uwadze porę roku no i warunki do wędrówek- czyli zmrożone na 
lód leśne ścieżki.. Dlatego też zaplanowaliśmy, że po prostu dołączymy do 
rajdowiczów w Zieliniu gdyż obie te trasy rajdowe muszą tam przechodzić. Nie 
zamierzamy jednak wracać z rajdowiczami autokarami lecz powrócić we własnym 
zakresie autobusem NordExpresu o godzinie 16.20. Dlatego też w tą sobotę 
nastąpił rekonesans trasy pod kątem nie tyle ''kilometrażowym'' lecz czasowym. 
Wyjechaliśmy /tak jak planujemy za tydzień/ autobusem NordExpresu dopiero o 
godzinie 11.45 w składzie: Andrzej z Ulą, Mecenas oraz kapitan Halszka- tym 
razem bez pieprzówki. W tą sobotę były Walentynki więc od razu po wyjściu z 
autobusu nastąpiła posiadówka pod wiatą gdzie wręczyliśmy sobie prezenty. 
Panie otrzymały piernikowe serca i misie, zaś panowie- nader interesującą grę 
w stylu Chińczyka, w którą od razu chcieli zagrać, ale nie pozwoliła na to 
sroga i czujna Ula- tym niemniej, co prawda w ograniczonym zakresie, panowie 
zakosztowali destylatu Andrzeja na miodzie. Nie było wielkiego mrozu, 
temperatura oscylowała w okolicach -1, -2 stopnia C, ale było pochmurno i 
nieco wietrznie dlatego mocny eliksir był wielce przydatny. Następnie poszliśmy 
nad położone nieopodal Torfowisko Zielin grzęznąc w mokrym śniegu, co 
zrekompensował nam malowniczy widok z pomostu. Stamtąd poszliśmy ścieżką wzdłuż 
szosy do Starkowa by zlokalizować szkołę gdzie za tydzień ma być zakończenie 
rajdu, po czym Andrzej wpadł na pomysł by odwiedzić kuzyna Marka. Tam panie 
ogrzewały się w domu, natomiast panowie w towarzystwie gospodarza spędzali miłe 
chwile w drewutni, podziwiając jej architekturę i wygląd, aż do czasu gdy tą 
posiadówkę zakończyła czujna Ula. Ze Starkowa wracaliśmy tą samą trasą, 
natomiast Andrzej i Mecenas postanowili pójść zaśnieżoną leśną drogą do wsi 
Zielin, podczas gdy Ula z Halszką poszły brzegiem szosy. Rychło Andrzej 
zlokalizował plac zabaw z wiatą, a skoro była wiata to..należało tam zasiąść i 
przeanalizować trasę.. po czym bardzo weseli panowie dołączyli do kobiet które 
już czekały na przystanku w Zieliniu. Tam wspólnie doczekaliśmy autobusu o 16.20 
którym wróciliśmy do Słupska...