Data: 03.08.2024r
Trasa: Podkomorzyce- Jezioro Karwnieńskie- niebieskim szlakiem- torfowisko rosiczkowe- 
       kładka na rzece Łupawie- Czarna Dąbrówka 10 km
Prowadzący trasę: Paweł Skowroński
Liczba uczestników: 5

Wędrujemy wspólnie już wiele lat i siłą rzeczy często zdarza nam się powtarzać te same trasy 
zwłaszcza gdy wiążą się z dotarciem na imprezy regionalne np do Swołowa czy Karżniczki. 
Natomiast do tej pory nie zdarzyło się chyba powtórzyć tej samej trasy niezwiązanej z 
festynem czy inną imprezą regionalną w tak krótki czas jak teraz uczyniliśmy. A dlaczego 
tak się stało? Po pierwsze z uwagi na Ulę- nieobecną na pierwszej wędrówce do jeziora 
Karwnieńskiego, a po drugie- że trzeba wykorzystać letnie miesiące na kąpiele w morzu i 
jeziorach, np w pażdzierniku wycieczka nad jeziora owszem byłaby ciekawa ale "morsów"
pośród nas nie ma- no może poza Krzyśkiem ale on ostatnio woli samotnie przemierzać 
wielokilometrowe trasy.. Nadt prognozy pogodowe zapowiadały na Pomorzu słońce. Dlatego też 
często "wykorzystywanym" przez nas autobusem odjeżdżającym o godzinie 8.00 do Czarnej 
Dąbrówki wyjechała co prawda nieliczna ale doborowa ekipa- Ula z Andrzejem, Mecenas, kapitan 
Halszka z pieprzówką, oraz radczyni prawna Ania z synem Olkiem /oni debiutowali na wędrówce 
do jeziora Kryształ w okolicach Korzybia/. Trasa została już omówiona przy opisie poprzedniej 
wędrówki do jeziora Karwnieńskiego więc nie będziemy jej szczegółowo powtarzać. Po wyjściu z 
autobusu podchodziliśmy żmudnie pod górą szosą wiodącą do Karwna, następnie krótki postój 
przy wiacie na skraju lasu, podejście do jeziora Karwnieńskiego i już dłuższy blisko 
dwugodzinny postój w trakcie którego Andrzej, Mecek i Olek często korzystali z kąpieli i 
oglądali ławice małych rybek.. Przed godziną 12ą musieliśmy jednak wyjść Bowiem autobus z 
Czarnej Dąbrówki do Słupska mieliśmy o 14.20 a należało jeszcze "zaliczyć" torfowisko 
rosiczkowe. Poszliśmy więc ścieżką południowym brzegiem jeziora idąc za znakami niebieskiego 
szlaku po czym na skrzyżowaniu dróg zeszliśmy w dół aby przejść przez torfowisko po drewnianej 
kładce. Oczywiście obejrzeliśmy rosiczki i inną roślinność bagienną i zapoznaliśmy się z 
opisem flory na tablicach poglądowych. Po obejściu torfowiska już szybkim marszem podążyliśmy 
w stronę kładki na Łupawie, tam nastąpił krótki postój- a w międzyczasie znaleźliśmy trochę 
grzybów i dotarliśmy do Czarnej Dąbrówki na 15 minut przed odjazdem autobusu.. A za tydzień 
planujemy pójście nad Wódkę- to nie słowna pomyłka- nie "na wódkę" lecz "nad jezioro Wódka" 
niedaleko Trzebielina..