Data: 08-22.07.2023r
Trasa: Trasa nr 2 przebieg /podajemy tylko miejsca noclegów/: Wieleń- Piłka- Chojno-
Jeleniec- Chalin- Międzychód- Łowyń- Miedzichowo- Boruja- Nowy Tomyśl
Kierownicy trasy: Jakub Sochacki, Dariusz Bartkowiak
Liczba uczestników trasy nr 2: 84
Od początku istnienia klubu co roku wybieramy się na OWRP- kultowy rajd turystyki pieszej
zapoczątkowany już w roku 1960. Weteranem tych rajdów jest Mecenas- chodzi od 1980 r ale i
inni klubowicze częstokroć uczestniczyli w tym rajdzie jak Marcel oraz Daniel- w tym roku
uczestniczył w trasie nr 1 ,zaś Mecenas w trasie nr 2. Trasa nr 1 miała w swoim przebiegu
więcej miast i tym samym zabytków, zaś ''dwójka'' opierała się raczej na lasach /Puszcza
Notecka/ i kilkudniowych noclegach nad jeziorami, dlatego też- nie obrażając nikogo-
wybrali się na nią bardziej ''leniwi'', którzy niespecjalnie lubią codziennie zwijać i
rozbijać namioty /któż zresztą to lubi../. W tym roku pogoda raczej dopisała, zwłaszcza w
pierwszym tygodniu, potem pojawiły się wprawdzie gdzieniegdzie opady deszczu i burze, ale
w sumie nie było tak źle.Jak pamiętamy-w ubiegłym roku OWRP odbyło się w regionie lubuskim,
a teraz- na terenie Wielkopolski czyli patrząc na mapę- tuż obok na prawo. Na tym terenie
odbywały się już rajdy OWRP w 1984,1989, 2003 oraz 2012 więc ci którzy w nich uczestniczyli
mogli zobaczyć jak zmieniały się miejscowości oraz krajobrazy po latach.
Publikujemy relację Mecenasa z trasy nr 2..
8.07 przyjazd pociągiem do Wielenia /miasteczko na zachód od Piły/, nocleg przy stadionie.
9.07 planowa wycieczka autokarowa do Herburtowa i Nowych Dworów gdzie znajdują się stare
drewniane kościoły pomenonickie, a także elektrownię wodną w Rosku. ''Wspomnieniowy''
/tam jedliśmy w 2012r/ obiad w restauracji ''Pod Borowikiem'' w Miałach, nocleg we wsi
Piłka pod lasem /to już Puszcza Notecka/, obok ścieżka przyrodnicza z makietami grzybów..
W nocy lis zjadł nam szynkę z dzika..
10.07 zwiedzanie Wronek, ale nie więzienia.. Obiad w restauracji ''Pod Aniołami'' przy rynku.
Nocleg we wsi Chojno przy szkole. Kolega ''Pączek'' przydżwigał ze sklepu skrzynkę piwa.
11.07 oglądamy prywatne muzeum kolejnictwa w Chojnie po czym ruszamy na zwiedzanie miasta
Sieraków. W odrestaurowanym dawnym szachulcowym zborze ewangelickim- muzeum rybołóstwa
śródlądowego. Nadto odwiedzamy nieczynną już stację kolejową- z drezynami /stąd odjeżdżałem z
OWRP w 1984r zaś Ania niedaleko miała wakacje ''kolejowe'', oglądamy też dawną synagogę,
kościół oraz odbudowany zamek Opalińskich. Po południu- sjesta nad jez.Radziszewskim /nic
wspólnego ze ''Złotym Butem''..
12.07 szybkie zwijanie namiotów gdyż zbliża się burza, ja z Anią niejako ''poza planem''
wybieramy się do Szamotuł- po załatwieniu kwestii telefonów w salonie Orange trzeba było
oczywiście zwiedzić zamek Górków i basztę Halszki- tam napotykamy uczestników trasy nr 1.
W drodze powrotnej odwiedzamy nieco ponure miasteczko Obrzycko- ciekawy ratusz oraz
majestatyczny, opuszczony kościół ewangelicki. Nocleg w głębi lasów nad jeziorem Kubek przy
stanicy harcerskiej Jeleniec. Trzeba uprawiać ''partyzantkę'' z używkami by nie gorszyć
harcerzy, ale za to załatwiliśmy sobie tanie posiłki..
13.07 dzień odpoczynku więc udajemy się na zwiedzanie Drezdenka, w szczególności Muzeum
Puszczy Drawskiej i Noteckiej mieszczącym się w zabytkowym spichrzu. Oglądamy także zabytkowy,
szachulcowy kościół w Karwinie
14.07 na moją prośbę Ania zabiera mnie do Nojewa, gdzie miejscowy pasjonat Tomek odbudował
dawną stację kolejową i podobnie jak koledzy z SPKD- organizuje przejazdy drezynowe. Jego
kolega-Jacek /pochodzący ze Słupska/ przewiózł nas swoistym ''szynobusem'' do malowniczego
wiaduktu w Chrzypsku, zaś w Nojewie odwiedził nas..daniel /ale taki z rogami a nie nasz honorowy
prezes/ którego Ania nakarmiła mirabelkami. W drodze na metę w Chalinie- ciekawy cmentarz szlachty
kalwińskiej w Orzeszkowie. Nocujemy..nie w namiotach ale w pokojach ośrodka edukacji przyrodniczej-
nie każdego to cieszy bo trudno dobrać Odpowiednich ''współspaczy''- my akurat nie mieliśmy z tym
problemu bo nocowaliśmy ze starymi przyjaciółmi- Bożenką i Cześkiem, ale Jurek musiał nocować z
''Lukrecją'' ze Szczecina co nie było przyjemne..
15.07 trasa wspomnieniowa OWRP 2003 czyli Prusim, Kamionna /pamiętny obiad gdy po mszy cała trasa
weszła to knajpy..Nocleg na tzw ''Starym Porcie'' w Międzychodzie przy kanale Warty. Lody na
mieście i msza za zmarłych turystów.. Dojeżdżają nowi uczestnicy..
16.07 trzeba było odwiedzić Pszczew- kiedyś miasto dziś wieś, uroczy zakątek między jeziorami,
zwiedzić muzeum- ''Dom Szewca'' oraz zjeść obiad, odwiedzamy też Mniszki gdzie na terenie dawnego
folwarku-obecnie Centrum Edukacji Regionalnej i Przyrodniczej dziś nocują uczestnicy trasy nr 1..
Nocleg w Łowyniu /tu byliśmy na OWRP 2003/ na terenie obozu harcerskiego, ja z Anią znależliśmy
miejsce na rozbicie naszych namiotów, ale reszta musiała się zakwaterować w namiotach harcerskich.
Przyjeżdża-wreszcie- nasz wieloletni przyjaciel, gitarzysta niegdyś silnej Grupy turystycznej
''Cezarki'' z Radomia- Czarek Jawoszek- odtąd będziemy wędrować już w trójkę.
17.07 nadal wspomnienie OWRP 2003- czyli Lwówek gdzie obchodzimy miasteczko /niedaleko w Koninie-
ale nie miasta tylko wsi pod Pniewami- Czarek kiedyś grał koncert na scenie/, odnajdujemy zniszczony
kościół ewangelicki, zaś na obiad planujemy jechać do Trzciela.. tam długo szukamy aż wreszcie za
miasteczkiem przy stawach znależliśmy bar ''U Suma''- zajadamy się sielawą.. Nocleg we wsi Miedzichowo-
na terenie mini-skansenu Dymarki Miedzichowskie, miejsce miłe ale tylko jedna ubikacja- wiemy co to
oznacza na blisko 80 osób. W końcu jednak mamy ognisko i śpiewogranie przy gitarach Czarka oraz Basi
i młodzieży.. Rzadki to teraz niestety widok..
18.07 znowu dzień przerwy- trzeba ruszać na zwiedzanie.. Pod Trzcielem- kirkut żydowski, Zbąszyń
/OWRP 1984/- muzeum w rynku, po dawnym zamku pozostała jedynie wieża bramna, sielanka nad jeziorem,
obiad w restauracji ''Podzamcze''. Jedziemy obejrzeć zabytkowe drewaniane kościoły W Chlastawie i
Kosieczynie. W sennym Babimoście ciekawy ratusz oraz dawny kościół ewangelicki- podobny do tego z
Obrzycka i Lwówka..
19.07 Boruja..to wieś, ale nasz nocleg to ośrodek pt. ''Port starych kapitanów' 'przy jeziorze.. Teren
duży, ale nierówny, w końcu jednak wszyscy znaleźli miejsce do rozbicia namiotów... Gdy Czarek zagrał
przy ognisku-zaczęli się schodzić wczasowicze..
20.07 planowane zwiedzanie Wolsztyna, wiadomo-parowozownia, ale jeszcze zwiedzamy skansen z ciekawym
wiatrakiem oraz muzea- Rożka oraz Kocha, a przy okazji- zespół klasztorny w Obrach.
21.07 to już w zasadzie ostatni dzień rajdu- idziemy do Nowego Tomyśla..Tam zwiedzamy Muzeum
Chmielnictwa i Wikliniarstwa, małe- ale ciekawe ZOO- a po południu oficjalne zakończenie przy Domu
Kultury, wręczenie nagród /ja i Ania otrzymaliśmy nagrodę burmistrza miasta na pomoc w organizacji
ognisk/, piwo oraz ''pyry z gzikiem''.. wieczorem zaczęło padać, ale i tak na obozowisku przy szkole
zostaliśmy zaproszeni przez ''Cliffordów'' na posiadówkę przy gitarze..
21.07 koniec rajdu, czas pożegnań.. Jeszcze spacer po mieście, posiadówka przy tężni, piwo w knajpce
przy rynku i odjazd.. Zapowiedzi za rok- OWRP na Górnym Śląsku..