Data: 05.11.2016r
Trasa: staromiejskim szlakiem turystycznym "Stargard-klejnot Pomorza" 4 km
Prowadzący trasę: Paweł Skowroński
Liczba uczestników: 3
Jaka była ostatnio pogoda- każdy wie, prognozy na ten weekend również były nieciekawe,
zapowiadamo bowiem opady na całym Pomorzu. Oczywistym więc było, że "tradycyjna"
wędrówka w plenerze, przez pola i lasy nie byłaby dla nikogo przyjemna. Postanowiliśmy
zatem wybrać się na wycieczkę do Stargardu /od 2016r już nie "Szczecińskiego"/ słynącego
z dużej ilości zabytków. Wprawdzie, podobnie jak wiele innych miast na Pomorzu /chociażby
Słupsk/ centrum starego miasta zostało spalone przez oddziały sowieckie, to jednak ocalało
sporo murów miejskich z basztami, bramami, bastejami oraz zabytkowe kościoły. Wzdłuż
dawnego przebiegu murów Starego Miasta biegnie szlak pod nazwą "Stargard-klejnot Pomorza",
który w całości przeszliśmy. W sobotę rano, o godzinie 8.07 ze Słupska do Stargardu
pojechaliśmy pociągiem w składzie: Mecenas, Halinka Polonis, Halszka Szuryn /jak wiemy
nasze panie ostatnio czynnie udzielały się w demonstracjach w obronie praw kobiet- tym
razem wybrały się na wędrówkę/. Przyjemną niespodzianką było to, że mimo prognoz i
zachmurzenia - deszcz jednak nam nie dokuczył, a wiemy, że w Słupsku było inaczej.
Przedstawimy teraz krótki opis trasy i zwiedzane obiekty- wędrowaliśmy "pętlą" wokół
Starego Miasta, odwrotnie do ruchu wskazówek zegara. Rozpoczęliśmy od cerkwi pw.św.Piotra
i Pawła /dawny kościół neogotycki na planie krzyża greckiego, z roku 1890/, obok znajdował
się XIX wieczny tunel, przez który przebiegała ulica, oraz majestatyczna, 65-metrowa wieża
ciśnień z 1896r. Następnie- idąc Parkiem Piastowskim- Baszta "Morze Czerwone"- największa
w Polsce baszta miejska o wysokości 34m, Brama Pyrzycka z XIII wieku, obok której piękny,
kupiecki Dom Rohledera z XVI w./obecnie biblioteka/. Kolejna brama- Tkaczy z basteją,
wchodzimy do Parku Jagiellońskiego idąc ścieżką nad malowniczą rzeką Iną. Po drugiej
stronie rzeki- Baszta Jeńców z XV w.oraz Arsenał Miejski z 1500r /obecne siedziba archiwum/.
Idąc ulicą Basztową dochodzimy do Bramy Wałowej z XVw a następnie do unikatowej dwuwieżowej
Bramy Wodnej /Młyńskiej/ nad rzeką. Niedaleko bramy Wałowej nad kanałem-spichlerz z XVIw,
oraz kolejna baszta- Białogłówka i Park Zamkowy- ulubione miejsce przechadzek z psami choć
nie ze wszystkimi /załączamy zdjęcie/. Dalej szliśmy wdłuż sporego odcinka zachowanych
murów miejskich aż do pojoannickiego kościoła św.Jana z charakterystyczną wysmukłą wieżą.
To już koniec "pętli" wokół Starego Miasta, ale nie koniec zwiedzania.. Duże zgrupowania
zabytków mieściło się bowiem obok rynku- przede wszystkim kolegiata NMP Królowej Świata,
uznawana na najpiękniejszy gotycki kościół w Polsce, w typie hanzeatyckiej katedry miejskiej.
Obok- ratusz, odwach, kamienice barokowe, a za kolegiatą- gotycka kamienica zwana Domem
Protzena /tak jak ratusz z bogato zdobionym szczytem/. Zwiedziliśmy miejscowe muzeum,
wprawdzie oceniliśmy je jako dość skromne, ale zainteresowanie wzbudziła ekspozycja pt.
"Sklep z Czasów PRL", gdzie znajdowały się sławne kiedyś mydła "For You" i "Mefisto"
/produkowane w Stargardzie/, oraz- co wzbudziło zachwyt zwłaszcza Mecenasa i przywołało
wspomnienia czasów studenckich- flaszki po napojach PRL-owskich.. Kto wie, co oznacza symbol-
"J-23", czy tylko Klossa? Pod zwiedzaniu przyszedł czas na obiad w restauracji "Sfinks",
gdzie miło spędziliśmy czas przy zupie borowikowej i wołowej kufcie.. Jeszcze milej było w
Parku Chrobrego, gdzie Halszka poczęstowała "własnorobnym" produktem z pieprzem, nadzwyczaj
pokrzepiającym i rozgrzewającym.. Sam wielki i wspaniały Jan Kiśluk, który w międzyczasie
zadzwonił do nas, rzewnymi łzami opłakiwał, że nie mógł być wówczas z nami.. Po parkowej
degustacji nadszedł czas odjazdu- wyjechaliśmy ze Stargardu o godzinie 14.48 by o 17.15
znaleźć się w Słupsku. Wszyscy uznaliśmy wycieczkę za nader udaną i wymagającą powtórzenia
w szerszym gronie, zaplanowaliśmy też zwiedzania innych miast jak np. Świdwina.