Data: 13.08.2016r
Miejsce imprezy: Bronowo
Organizator: Słupska Powiatowa Kolej Drezynowa
Prowadzący imprezę: Piotr "Piszpunt" Rachwalski
Liczba uczestników KTP "Orły": 9
Wprawdzie w tym roku już dwukrotnie uczestniczyliśmy w przejażdżkach drezynowych
na odcinku nieczynnej linii kolejowej nr 212 między Korzybiem a Zieliniem, jednakże
akurat ta impreza była wyjątkowa, bowiem zjechali się goście z całej Polski, a
niektórzy z własnymi drezynami. Postanowiliśmy zatem również uczestniczyć w tej imprezie,
choć tym razem nie zaplanowaliśmy trasy pieszej do Bronowa, chętni dojeżdżali własnymi
środkami lokomocji. Rozpoczęcie imprezy było wyznaczone na godzinę 15-ą, jednakże już
ok południa w Bronowie pojawił się Mecenas ze swoim ojcem Ryszardem oraz Anią,
reprezentującą klub turystyczny "Ostańce" z Zawiercia. Następnie dojechali- Marek z
Teresą, Andrzej z Ulą oraz Piotr i Małgosia /formalnie nie należą do naszego klubu,
ale z uwagi na częste uczestnictwo w klubowych rajdach można ich śmiało zaliczyć jako
reprezentantów "Orłów"/. Tak więc mieliśmy dwóch muzyków-Andrzeja i Piotra, a co za
tym idzie, nastąpił później ich koncert. Nieco obawialiśmy się deszczu /jazda odkrytymi
drezynami w ulewie to "średnia przyjemność"/ ,na szczęście okazało się, że mimo
zbierających się nieraz groźnych ciemnych chmur- opadów nie było. W międzyczasie ci,
którzy korzystali z "leśnej toalety"- choć pokąsani przez komary w miejsce gdzie plecy
tracą szlachetną swą nazwę, znaleźli piękne, dorodne kanie oraz kozaki.. Nowością w
Bronowie stał się zabytkowy semafor, oraz drezyna gastronomiczna zwana "grillozyną",
z uwagi na zamontowane urządzenie do grilla, oraz.. nalewak z beczką piwa.. Oprócz
znanego już nam składu pociągu drezynowego z "maluchozyną" Fiatem 126P i "Bykiem" DS-001,
na pikniku drezynowym pojawiła się też nabyta w ubiegłym roku 2-osobowa drezyna DL-ka,
zaś "grillozyna" była ciągnięta przez kolejowego jeepa który przywieźli drezyniarze z
miejscowości Męcikał. Z kolei goście z Jarocina zaprezentowali czerwoną "rowerozynę",
nieco budzącą skojarzenia z rowerem wodnym.. Oczywiście nie zabrakło też ręcznie
napędzanej drezyny "kiwajki" na której nieźle się usapał nałogowy palacz- Mecenas..
Zgodnie z planem, imprezę zainaugurował Piotr "Piszpunt" Rachwalski, zaś maszynistami
byli jak zwykle Tomek i Janusz, którym pomagali Sławek i Hubert. Z dalekiej Legnicy
przyjechała Kasia Odrowska- szefowa "Aktywnego Pomorza", a sołtysowa Bronowa przygotowała
regionalny posiłek. Było wielu chętnych na przejażdżki drezynami, więc nasi klubowicze i
sympatycy, po "zaliczeniu" przejazdu pociągiem drezynowym do Gumieńca, oraz "grillozyną"
w stronę Barcina, zasiedli pod parasolami przy stoiskach gastronomicznych, gdzie omawiano
plany przyszłych wędrówek i organizację zbliżającej się 10-ej rocznicy klubu. Do aparatury
muzycznej dosiedli się Piotr z Andrzejem, umilając wszystkim czas muzyką i śpiewem.. Szkoda,
że musieliśmy wracać- ale przecież to nie ostatni raz na drezynach..