Data: 02.05.2015r
Trasa: Fort Gerharda- latarnia morska- ujście rzeki Świny- Fort Zachodni-
Fort Anioła- przystań promowa
Prowadzący trasę: Mieczysław Szocik
Prowadzący trasę Orłów: Robert Pyśk
Liczba uczestników: 60
Liczba uczestników z Orłów: 5
Z inicjatywy szefa działu odznak krajoznawczych a jednocześnie pasjonata
fortyfikacji- Roberta, delegacja klubu "Orły" mogła wziąć udział w wycieczce
autokarowej do Świnoujścia organizowanej przez HKKT "Dreptak" ze Świeszyna
pod przewodnictwem wielce aktywnego turysty- Miecia Szocika.Transport do
Koszalina zorganizował Robert, a na zbiórkę pod "Biedronką" na ul.Kołłątaja
w Słupsku o godzinie 6.30 stawili się- Marek, Mecenas, Ania z KTP "Ostańce"
z Zawiercia oraz Krystyna. Po przyjeździe do Koszalina czekaliśmy pewien czas
na przyjazd autokaru "Dreptaków", na szczęście było słonecznie i ciepło.
Ponieważ trasa była długa, do Świnoujścia dojechaliśmy dopiero około godziny
11-ej. Celem wycieczki, przynajmniej dla delegacji "Orłów" było przede
wszystkim zwiedzenie dawnych fortyfikacji, historię których ciekawie opowiedział
nam Robert. Po obu stronach rzeki Świny, w latach 1846-1860 wzniesiono po 2
forty- na wyspie Uznam fort Zachodni i fort Anioła, na wyspie Wolin fort
Portowy /zniszczony przy rozbudowie portu w latach 70-tych XX w/, oraz
największy i najważniejszy- fort Gerharda /Werk II;Ostbatterie/. Właśnie od
tego fortu rozpoczęliśmy zwiedzanie, lecz wcześniej- z uwagi na tzw "Święto
Flagi"- obejrzeliśmy wielką biało-czerwoną flagę, wywieszoną na latarni morskiej,
wysłuchaliśmy koncertu orkiestry wojskowej i odśpiewaliśmy hymn państwowy. W
forcie Gerharda ma obecnie swoją siedzibę Towarzystwo Naukowe im. Karola
Estreichera, zajmujące się m.in. obsługą ruchu turystycznego, a oprowadzają
po forcie przewodnicy w strojach historycznych /mundurach i hełmach pruskich/.
Poza historycznymi kazamatami, na terenie fortu znajdują się pamiątki bardziej
współczesne jak armaty z II w św, wieża czołgu PzKw "Panther", czy podwozie
transportera opancerzonego grupa "Orłów" prowadzona przez Roberta po zwiedzeniu
fortu udała się na najwyższą w Polsce latarnię, wędrówka po ponad 300 stopniach
w górę dała się we znaki zwłaszcza Mecenasowi, którego bolała głowa po
zakosztowaniu marynarskiego specjału w lochach fortu, ale wszyscy w końcu
wdrapaliśmy się na górę i dłuższą chwilę spędziliśmy na podziwianiu widoków
okolicy- zwłaszcza portu i ujścia rzeki Świny. Młodzież z "Dreptaków" zainteresowała
się wizytą w McDonaldzie, co "Orłom" wybitnie nie pasowało więc na hasło Roberta
czym prędzej podjechaliśmy na przystań promową skąd promem popłynęliśmy na wyspę
Uznam. Tam wypadało najpierw udać się pod charakterystyczny punkt Świnoujścia
czyli stawę- "wiatrak" u ujścia rzeki Świny do morza. Stamtąd zawróciliśmy wzdłuż
Świny na południe, a po pewnym czasie skręciliśmy do Fortu Zachodniego, którym
opiekuje się Stowarzyszenie Miłośników Fortów Reduta. Fort ten charakteryzuje się
m.in. potężnym,5 kondygnacyjnym żelbetowym schronem dowodzenia oraz.. dobrą
restauracją w której zatrzymaliśmy się na zupę rybną. Byliśmy już trochę zmęczeni
ale Ania- niczym górska kozica- wspinała się na wszystkie górki ,zaglądając we
wszystkie zakamarki fortu. Kolejnym fortem jaki planowaliśmy zwiedzić był fort
Anioła / Werk III,Engelsburg/. Nazwa fortu nawiązuje do Zamku Świętego Anioła w
Rzymie /dawnego mauzoleum cesarza Hadriana/ gdyż fort wybudowano w formie
przypominającej go wieży artyleryjskiej. Umocnienie składa się ponadto z
otaczającego wieże wału artyleryjskiego oraz prowadzącego do niego ozdobnego zespołu
bramnego. Niestety w tym czasie otrzymaliśmy już sygnał od Miecia o konieczności
wyjazdu dlatego też Fort Anioła obejrzeliśmy jedynie z zewnątrz i czym prędzej
podążyliśmy na prom. Żałowaliśmy, że ograniczony czas nie pozwolił nam na zwiedzenie
innych ciekawych obiektów jak bateria Goeben czy tzw "podziemne miasto", ale i tak z
wędrówki byliśmy zadowoleni, bowiem zobaczyliśmy naprawdę ciekawe pamiątki
historyczne.