Data: 28.09.2013r
Trasa: drezynami po nieczynnej linii kolejowej Korzybie-Bytów
Organizator: Piotr Rachwalski- Słupska Powiatowa Kolej Drezynowa
Liczba uczestników z "Orłów": 4
Po wielu wędrówkach pieszych tym razem postanowiliśmy wybrać się na szlak.. kolejowy.
W tą sobotę w Korzybiu odbywały się coroczne mistrzostwa Polski w zbieraniu grzybów
a przy okazji Słupska Powiatowa Kolej Drezynowa organizowała przejażdżki po nieczynnej
linii kolejowej Korzybie-Bytów. Postanowiliśmy zatem skorzystać z okazji i choć w
alternatywie był rajd PTTK Koszalin w okolicach Tychowa to jednak wolą klubowiczów było
uczestnictwo w podróży po zardzewiałych torach. Na poranny pociąg o 7.40 ze Słupska
stawili się stali uczestnicy wędrówek- Marcel, Mecenas, Lider Klubu Seweryn oraz Jurek
z Redy. Po około półgodzinnej jeździe wysiedliśmy w Korzybiu, gdzie po zaopatrzeniu się
w miejscowym sklepie udaliśmy się nad jezioro. Zaczął padać rzęsisty deszcz, więc
schroniliśmy się pod wiatą. Potem znów wróciliśmy na dworzec, bowiem o godz.9.30 miał
przyjechać z Poznania okolicznościowy pociąg "Maślak" z grzybiarzami. Okazało się jednak,
że miał on problemy na trasie i jego przyjazd znacznie się opóźnił, w związku z czym
postanowiliśmy udać się w okolice kościoła w Korzybiu, gdzie w pobliżu biegła dawna linia
kolejowa i gdzie miały stać drezyny. Rzeczywiście, wkrótce napotkaliśmy kolegę Piotra
Rachwalskiego i resztę ekipy ze SPKD, oraz "kolejowe pojazdy"- drezynę samobieżną, rowery
szynowe, drezynę ręczną, oraz Fiata 126P na podwoziu kolejowym. Wszystko było spięte w
jeden "pociąg", którym po pewnym czasie wyruszyliśmy na kilkukilometrową podróż w stronę
Barcina. W jedną stronę skład ciągnęła drezyna samobieżna a w drugą- "maluch". Po powrocie,
Jurek wybrał się na grzyby, zaś Marcel z Mecenasem- na rower szynowy, którym z mozołem
podążyli do Korzybia i z powrotem. Pojawili się grzybiarze z Poznania (nie dotarli oni
"Maślakiem" który zepsuł się na trasie, lecz szynobusem), których skład drezynowy
przewiózł w okoliczne kompleksy leśne. My przenieśliśmy się nad jezioro, gdzie już trwała
impreza- festyn z okazji mistrzostw w zbieraniu grzybów. Wszystkim zasmakowała zupa z
dzika oraz grzaniec, tym bardziej, że znów zaczął padać deszcz. Stopniowo zaczęli schodzić
się uczestnicy mistrzostw, zaś na rowerach przyjechali członkowie KTR "Szprycha" ze
Słupska. Mecenas (o dziwo nie Lider) przedstawił gościom z Poznania ciekawostki związane
z Warcinem oraz kanclerzem Bismarckiem, sam Lider zaś przedstawiał (w klubowym gronie)
uroki płci przeciwnej. Biesiadę przerwał telefon od "Piszpunta" (Piotra Rachwalskiego),
informujący, że pociąg "Maślak" wkrótce przejeżdżać będzie przez Korzybie. Skorzystaliśmy
z okazji i szybko podążyliśmy na dworzec, akurat pojawiło się słońce, co pozwoliło na
wykonanie kilku nastrojowych zdjęć. Dzięki koledze "Piszpuntowi" pociąg "Maślak" zatrzymał
się na chwilę, więc udało nam się wsiąść i jako jedyni pasażerowie pojechaliśmy do Słupska..