Data: 24.08.2013r
Trasa: Wrząca PKP- Zagórki- Zbyszewo- czarnym szlakiem- Korzybie- jez.Kryształ-
Korzybie PKP 11 km
Prowadzący : Paweł Skowroński
Liczba uczestników: 11
Celem tego wypadu w plener było przede wszystkim grzybobranie w lasach koło Korzybia,
ale należało też przejść kilka kilometrów. Do celu, czyli leśnego jeziora Kryształ
postanowiliśmy dojść z przystanku kolejowego Wrząca przez słynne z filmu "Arizona"
Zagórki. Ze Słupska wyjechaliśmy pociągiem o 7.40 w składzie : Marcel, Krzysiek,
Seweryn, Mecenas, Halinka, Maryla, Jurek z Redy, Ania z KTP "Ostańce" z Zawiercia,
Ewa "Bagienna Wiedźma" z lęborskiego "Kahel Klubu" oraz Czarek i Kasia. Wysiedliśmy
na położonym wśród pól przystanku o nazwie Wrząca choć do tej wsi było dalej niż do
Zagórek do których podążaliśmy. Czuć było już zbliżającą się jesień, poranek był
chłodny, trawy mokre od rosy, pajęczyny babiego lata oraz krzyki zbierających się do
odlotu żurawi. W Zagórkach chcieliśmy obejrzeć miejscowy pałac, okazało się jednak
niestety iż krewcy "arizończycy" mający podobne podejście do własności jak ich imiennicy
z południa USA nie pozwolili nawet na wykonanie kilku zdjęć i gdyby nie rozsądek i
opanowanie Marcela mogłoby zakończyć się awanturą. W każdym razie rychło opuściliśmy tą
niegościnną miejscowość i idąc czarnym szlakiem po ok kilometrze minęliśmy przysiółek
Zbyszewo, potem jezioro na skraju pól i lasu i od tej pory do Korzybia wędrowaliśmy już
przez sosnowy las. Szliśmy już wolniej, bowiem zaczęło się poszukiwanie i zbieranie
grzybów. Każdy z uczestników wkrótce miał w koszach i siatkach po klikanaście okazów,
najwięcej Czarek i Kasia ale nawet i Lider Klubu-Seweryn, mimo iż on jak zwykle zajmował
się wygłaszaniem naukowych pogadanek. Przedstawíł m.in. podobieństwo miejscowości Wrząca
i Wrześnica, ale najciekawszy był jego pomysł walki z bezrobociem o kryptonimie "Alf"
(w kooperacji z Ukrainą) polegający na czerpaniu korzyści materialnych z zatrudnienia
aktywnych pracownic zza wschodniej granicy. W Korzybiu nastąpił odpoczynek pod sklepem
przy dworcu gdzie każdemu przydał się łyk chłodnego piwa, a następnie wyruszyliśmy na
południe wzdłuż linii kolejowej, gdzie po dojściu do mostu nad rzeką Wieprzą, skręciliśmy
przez łąki w prawo, by wkrótce znaleźć się nad jeziorem zwanym Kryształ. Tam Marcel,
Krzysiek i Mecenas zakosztowali kąpieli, przy okazji bawiąc się słowami odbijającymi się
echem od ściany lasu. Ewa(która przy okazji przedstawiła nam gatunki nadbrzeżnej
roślinności) i Ania opalały się korzystając z pięknej pogody, a reszta szukała grzybów po
okolicznym lesie. Nad jeziorem spędziliśmy ponad 2 godziny w sielankowym nastroju, po czym
powróciliśmy na dworzec PKP w Korzybiu skąd wyjechaliśmy do Słupska pociągiem o godzinie
15.30, po drodze omawiając plany wędrówki w przyszłym tygodniu na Festiwal Nalewki
Pomorskiej do Swołowa..