Data: 06-21.07.2013r
Trasa nr 3 "Sandomierskie klimaty" Opatów- Lipnik- Klimontów- Koprzywnica-
Sandomierz- Zawichost- Słupia Nadbrzeżna- Bałtów- Ostrowiec
Świętokrzyski 260 km
Komandor rajdu: Alicja Mężyk
Ilość klubowiczów: 3
Na największy w Polsce i już legendarny rajd OWRP organizowany w tym roku
przez Oddział PTTK w Ostrowcu Świętokrzyskim wybrali się na trasę nr 3 -
Ania z Mecenasem, zaś Daniel dojeżdżał na "kadrową" trasę nr 1. Na trasie 3
była także obecna inna klubowiczka- Marta, która niestety nie czuje się już
związana z klubem, ale dla przyzwoitości wymaga zanotować jej obecność. Ramy
relacji nie pozwalają na opisanie wszystkich atrakcji krajoznawczych oraz
przygód, dlatego też ograniczymy się do najważniejszych. Pogoda dopisała,
jedynie w połowie rajdu było kilka dni deszczowych. Ziemia Sandomierska to
pagórkowata kraina sadów oraz lessowych wąwozów, z zabytkowymi kościołami i
zamkami, oraz.. podziemiami udostępnionymi do zwiedzania (Opatów, Sandomierz,
Kurozwęki). Malownicze były ruiny zamków w Międzygórzu i Ossolinie, a
zwłaszcza w Ujeżdzie (zamek Krzyżtopór). Odnowione i pięknie się prezentujące
zamki w Baranowie Sandomierskim, Tarnobrzegu- Dzikowie i Sandomierzu. Liczne
zabytkowe kościoły i klasztory, bramy obronne w Opatowie i Sandomierzu, pałac
w Kurozwękach, dawna kopalnia krzemienia w Krzemionkach, park jurajski w
Bałtowie- to tylko część atrakcji jakie napotkaliśmy na trasie. Inną atrakcją
były sady pełne moreli, wiśni, czereśni, jabłek, gruszek którymi można było
się do woli opychać po drodze. Mecenas ostrzega- owoce wymienione wyżej nie są
wskazane dla żołądka jeśli się je połączy ze smakowitym skądinąd miejscowym
niepasteryzowanym piwem.. W Klimontowie nocowaliśmy na placu za starą synagogą
i zaprzyjaźniliśmy się z małą pustułką. Tam też Mecenas który co prawda uczył
się łaciny nie był w stanie przetłumaczyć tekstu z zabytkowej tablicy "insigni
canonicum hujus loci", dlatego też telefonicznie zwrócił się o pomoc do
klubowego eksperta- Seweryna, który wyjaśnił mu, że oznacza to, że "insygnia
kanonika znajdują się w..." W Zawichoście Ania odbyła szereg rejsów promem
przez Wisłę fotografując malownicze brzegi. Z kolei w miejscowości Słupia
Nadbrzeżna nocowaliśmy na podwórku plebanii, zaś gościnny ksiądz udostępnił
swoją prywatną łazienkę dla 80 uczestników, a także śpiewał z nami przy
ognisku. Oprawę muzyczną na rajdzie zapewniała młodzieżowa grupa z Włoszakowic
oraz "Cliffordowie" z Nowej Soli, a przez kilka dni również honorowy członek
klubu i autor klubowego hymnu- Czarek Jawoszek z Radomia. Do beczki miodu-
łyżka dziegciu, czyli komary.. Dokuczały one każdego wieczoru, zwłaszcza na
terenach nadwiślańskich.. Na zakończenie OWRP w Ostrowcu Świętokrzyskim grała
orkiestra wojskowa, zaś nasz honorowy prezes i założyciel klubu Daniel z dumą
przejął rajdową laskę, bowiem w przyszłym roku wraz z klubem" Bąbelki" będzie
organizował OWRP na Pomorzu..