Data: 12.05.2012r
Trasa: Cecenowo- Wolinia-l eśny cmentarz- Dargoleza- Przebendowo- Wykosowo-
Główczyce 20 km
Prowadzący trasę: Marek Janusewicz
Ilość uczestników z Orłów: 8
W dniu 12.05 Było organizowane szereg ciekawych rajdów i wycieczek takich
jak rajd rowerowy Chucka Norrisa, wędrówka w okolicach jeziora Lubowidz
klubu "Struś" z Nw. Wsi oraz kolejna już wyprawa w plener z Głosem Pomorza
( 121-a,a nie 120-a, jak to pisało w GP, na co zwracamy uwagę redaktorom
gazet i profesorowi Andrzejowi Remelskiemu). Dlatego też z uznaniem należy
się odnieść do inicjatywy naszego wiceprezesa Marka oraz dyrektora GOKu w
Główczycach, którzy postanowili zorganizować ciekawą wycieczkę w trakcie,
której można było poznać mało znane miejscowości tej gminy, w których
znajdują się zabytkowe pałace i dwory. Miło też zauważyć, iż-mimo w. w.
konkurencyjnych wycieczek- w rajdzie tym uczestniczyło ok 100 osób, grupy
młodzieżowe, turyści indywidualni oraz klubowicze ze sławnego lęborskiego
„ Kahela". Z klubu Orły wzięli udział-prowadzący Marek z Teresą, Halinka,
Seweryn, Mecenas, Marcel, Luiza z Koszalina, oraz-co było miłą niespodzianką-
dawno niewidziana na rajdach nasza ex prezesowa Kamila. Start rajdu miał
miejsce w Cecenowie, gdzie najpierw zwiedziliśmy neogotycki kościół i
obejrzeliśmy duży, choć zaniedbany pałac. Mimo nienajgorszej pogody, wiał
bardzo silny i chłodny wiatr, dlatego też już na początku należało
pokrzepić się łykiem gorącej "kawy penitencjarnej" Marka, z tym, że Seweryn
jak zwykle preferował grejpfruty w słodkim syropie. Z Cecenowa wyruszyliśmy
na południe i po kilku kilometrach drogi przez las dotarliśmy do Wolini,
gdzie zatrzymaliśmy się na dłuższą chwilę przy starej gorzelni, (o której
bardzo ciekawie opowiadał Darek z Kahela) oraz ładnie odnowionym pałacyku.
Stamtąd nadal wędrowaliśmy na południe, starą brukowaną drogą, a wokół
żółciły się pola rzepakowe. Wkrótce skręciliśmy do lasu, aby zwiedzić
stary cmentarz, na którym jeszcze ocalało sporo nagrobków. Idąc przez las a
potem na przełaj przez pole, doszliśmy do Dargolezy w okolicach dawnych
zabudowań kolejowych. Odtąd szliśmy już prosto na zachód, szeroką, polną
drogą wiodącą nasypem przedwojennej linii kolejowej Słupsk- Cecenowo.
Zrobiło się słonecznie, droga była prosta i ubita, więc wędrówka byłaby
przyjemna gdyby nie przeciwny i porywisty wiatr. Nie przeszkadzał on
mocarnym- Markowi i Sewerynowi, natomiast Mecenas musiał iść plecami do
wiatru, a rycerski Marcel osłaniał swym ciałem delikatną Luizę. Na szczęście
już niedaleko było do Przebendowa, gdzie czekał na nas posiłek w postaci
bigosu i ciasta. Nikomu potem nie chciało się wychodzić na wiatr, ale czas
naglił, dlatego też po posiłku prędko ruszyliśmy w dalszą drogę. Minęliśmy
Wykosowo, dalej szło się dużo lepiej, bo droga wiodła już lasem, po wyjściu
na szosę większość uczestników rajdu udała się na zwiedzanie Główczyc, zaś
klubowicze Orłów skręcili w lewo do hacjendy "U Benka" gdzie zostali
ugoszczeni przez Marka i Teresę wileńskimi specjałami..