Data: 14.01.2012r
Trasa: Kobylnica- Sierakowo Słupskie- Kończewo-Kuleszewo- Lulemino- Kwakowo-
Lubuń- Krępa Słupska- Słupsk 32 km
Prowadzący trasę: PTP 10502 Daniel Nazaruk
Ilość uczestników: 6
Początek wędrówki miał miejsce obok kościoła w Kobylnicy, gdzie ok 9.30
pojawili się uczestnicy, poza prowadzącym -Danielem, również Marcel,
Seweryn z Margotą, Mecenas, zaś z Koszalina dojechała Luiza. Wyruszyliśmy
na południe, idąc nieraz na przełaj przez pola, zaś z uwagi na obwodnicę
Słupska, musieliśmy nadrobić drogi. Ten pierwszy odcinek trasy okazał się
być najtrudniejszym, gdyż zaznaczone na mapie drogi zanikły bądź miały
inny przebieg, tym niemniej idąc "na azymut" wkrótce dotarliśmy do wiatraka
w pobliżu Sierakowa i stamtąd już bez problemów zeszliśmy do wioski.
W Sierakowie obejrzeliśmy zabytkowy kościół i dworek, zaś w następnej
miejscowości, Kończewie, po zakupach w sklepie nastąpił postój na posiłek.
Ponieważ trasa była długa, Daniel musiał pilnować odpowiedniego tempa
marszu i czasu postojów zaś Marcel zdecydował się iść, jako ostatni by
pilnować spóźnialskich i wskazywać im drogę. Od Sierakowa do Kuleszewa
(gdzie znajdował się ciekawy kościół w stylu szachulcowym) wędrowaliśmy
szosą, po czym skręciliśmy na wschód na betonową drogę wiodącą do Lulemina.
Dokuczał nam silny i mroźny wiatr, dlatego też tęskniliśmy za lasami, co
zwłaszcza dotyczyło Luizy. W Luleminie zatrzymaliśmy się na chwilę obejrzeć
zabytkowy młyn, po czym szybko podążyliśmy do Kwakowa, czas naglił, więc
miał miejsce tylko krótki postój pod nieczynnym sklepem i skierowaliśmy się
w stronę Lubunia na znany nam żółty szlak do Słupska. Odtąd wędrowaliśmy
już lasami, zaczynało stopniowo się zmierzchać, po dojściu do mostku pod
Krępą podjęliśmy decyzję o rozpaleniu ogniska, czym zajął się Marcel, słynący
z traperskich zdolności. Wkrótce jednak bystry Seweryn zwrócił wszystkim
uwagę na późną porę, dlatego też z pewnym żalem zdecydowaliśmy się pójść
dalej. Zapadł zmrok jednakże świetnie widzący w ciemnościach Seweryn objął
prowadzenie i doprowadził nas na przystanek autobusowy przy ul Arciszewskiego,
gdzie nastąpiło zakończenie wędrówki, a dochodziła już godzina 18ta.