Trasa nr 1
Komendant trasy: Wojciech Olek
Nadszedł koniec maja. Zrobiło się upalnie. Doszła do nas informacja ,
że na Pojezierzu Wałeckim organizowany jest już VIII Ogólnopolski
Rajd Szlakiem Umocnień Wału Pomorskiego. Nasz klub postanowili
reprezentować Daniel i Tomek. 30 maja o 15.35 wyjechali ze Słupska
w stronę Wałcza. Po przesiadkach w Szczecinku i Pile dotarli do
celu na 20.50.
Będąc na miejscu postanowiliśmy ,że trzeba gdzieś przenocować.
Wspólnie postanowiliśmy rozbić nasz namiot na prawo od stacji
PKP Wałcz. Namiot rozbiliśmy około 2km od zabudowań Wałcza na
zarośniętej drzewami i krzewami polanie. Gdy już się ulokowaliśmy
zrobiło się ciemno
więc zjedliśmy wieczorny posiłek i poszliśmy spać.
Dzień I
31.05.2007r.
Trasa rajdu: Wałcz - J.Chmiel - Okolice Ostrowca - Czechyń
- pole biwakowe K/Leśn. Wrzosy 21km
Obudziliśmy się rano koło godziny 7. Lekko kropiło. Spakowaliśmy
się w namiocie, zjedliśmy śniadanie a następnie złożyliśmy
jeszcze lekko wilgotny namiot. Koło 8.30 udaliśmy się do
miasta w stronę centrum gdzie na 10 przewidziana została
zbiórka uczestników rajdu.
Zabytki Wałcza:
* średniowieczny zespół urbanistyczny (rynek, neorenesansowy ratusz),
* klasycystyczny dwór z pocz. XIX w. (ob. Muzeum Ziemi Wałeckiej),
* pozostałości schronów i umocnień Wału Pomorskiego .
* blisko okolic Wałcza znajduje się także górka, nazwana przez
tutejszych mieszkańców magiczną, dlatego, że bez pracy silnika
samochodowego czy bez pedałowania w rowerze pojazd mimowolnie
porusza się w górę. Nawet woda wylana na górkę powoli podchodzi
nienaturalnie pod górę. Jej opis znajduje się na specjalnej
tablicy informacyjnej w centrum Wałcza(obok Orionu).
Na trasę wyruszyliśmy o godzinie 11. Już po 2km od startu
odwiedziliśmy spory bunkier. Daniel udzielił wywiadu do
lokalnej telewizji, a następnie weszliśmy do środka gdzie
komendant naszej trasy Wojtek opowiadał do historii bunkra
i ciekawostkach z tym związanych. po dokładnym obejrzeniu
bunkru i krótkiej przerwie ruszyliśmy wraz z grupą Latarników
z Kołobrzegu w dalszą trasę. Wędrowaliśmy nasypem koło J. Chmiel.
Nastepnie skręciliśmy w prawo wraz ze szlakiem rowerowym. Po
krótkim odcinku trasy skręciliśmy do Ostrowca na małe zakupy,
po czy poszliśmy prosto do urokliwej kładki na rzece Dobrzyca.
Tuż za mostkiem wyszliśmy na drogę leśną która doprowadziła
nas do wiaduktu kolejowego. Wciąż wędrowaliśmy czerwonym
szlakiem rowerowym do którego z lewej strony dołączył szlak
żółty rowerowy. Podczas całej drogi było upalnie i świeciło
słońce. 7 kilometrów przed metą I Dnia zrobiliśmy dłuższą
przerwę, ponieważ czekaliśmy na dwie koleżanki z Kołobrzegu.
Po odpoczynku ruszyliśmy dalej w trasę leśną drogą. Po dojściu
do Czechynia i po minięciu mostu na rzece Rurzycy wędrowaliśmy
szeroką żużlową drogą do miejsca naszego noclegu. Po drodze
przechodziliśmy obok Rezerwatu Przyrody ,, Dolina rzeki
Rurzycy". Doszliśmy na pole biwakowe koło leśniczówki
Wrzosy około godziny 17. Rozbilismy namioty, poszliśmy nad
jezioro, a następnie pod wiatę z kominkiem gdzie organizatorzy
przygotowali kiełbaski. Siedzieliśmy tam wspólnie śpiewając do
późnych godzin nocnych. Pierwszy dzień był udany, poznaliśmy
wielu wspaniałych ludzi i odwiedziliśmy urocze miejsca.
Dzień II
01.06.2007r.
Trasa rajdu: pole biwakowe K/Leśn. Wrzosy - ,,kamień Papieski"
- Piaskinia - Szwecja - Piaskinia - pole biwakowe K/Leśn. Wrzosy 22km
Rano obudziliśmy się koło godziny 9. Poranna toaleta, śniadanie
i o godzinie 10 postanowiliśmy ruszyć w trasę. Tego dnia nie
musieliśmy składać namiotów, ponieważ meta dziesiejszej
trasy była w tym samym miejscu. Po opuszczeniu pola biwakowego
przeszliśmy przez mały mostek i skręciliśmy w lewo. Tam lasem
okrążąliśmy jezioro Krąpsko Średnie. Po niecałych 2 kilometrach
trasy ujrzeliśmy ,,Kanień Papieski" czyli głaz na którym
odpoczywał Kardynał Karol Wojtyła w 1978r. Następnie po
krótkiej przerwie ruszyliśmy dalej zboczem jeziora w stronę leśniczówki w Piaskini. Zanim dotarliśmy do tego miejsca przeszliśmy przez krótki nasyp i dalej wędrowaliśmy zboczem jeziora Krąpsko Górne aż ujrzeliśmy leśniczówkę wyłaniającą się z lasu. tuz za leśniczówka weszliśmy na szeroka leśną droge która doprowadziła nas do miejscowości Szwecja.
Szwecja- (niem. Freudenfier)– wieś w Polsce położona w województwie zachodniopomorskim, w powiecie wałeckim, w gminie Wałcz. Lokowana została 10 kwietnia 1490 r. na podstawie decyzji wydanej przez hrabiego Gostomskiego von den Schulzen – starosty wałeckiego oraz Jana i Jerzego Hornów potomków starosty Walentego Horna. Przywilej osadniczy, jednak został wydany dopiero w 1626 r. Był to dokument wystawiony na lubeckim prawie lokacyjnym. Wzmiankowano w nim, że wieś lokowana jest na ziemi dawno nie zamieszkanej i trudno użytecznej oraz na szlaku handlowym wiodącym z Berlina do Królewca. W 1773 roku Szwecja została wcielona do Prus a nazwę zmieniono na Freudenfier, w roku 1945 została zdobyta przez Oddziały IV Dywizji Piechoty Wojska Polskiego i zgodnie z postanowieniami Konferencji Pokojowej w Poczdamie została przyłączona wraz z innymi ziemiami Pomorza do Polski.
W Szwecji zaopatrzylismy sie w prowiant na wieczór i ranek III Dnia.
Dzień III
02.06.2007r.
Trasa Rajdu: pole biwakowe K/Leśn. Wrzosy - skrzyżowanie dróg leśnych zwane gwiazdą - Ptusza - Jastrowie - pole namiotowe K/Jastrowia nad jeziorem (stanica ZHP) 28km
Trzeciego dnia Tomek musiał opuścić trasę ze względu na Komunie Św. swojego brata. Komendant trasy odwiuzł go na dworzec w Jastrowiu z kąd szczęśliwie powrócił do domu. Ja jednak ruszyłem ponownie w trasę z grupą latarników z Kołobrzegu. Wyruszyliśmy koło godziny 10. Było upalnie i słonecznie. Trasa prowadziła lasem sosnowym do samego Jastrowia. Po drodze mineliśmy urocza rzeczkę, opowiadaliśmy sobie różne śmieszne wydarzenia z wcześniejszych swoich wypraw. Czas minął nam szybko. W jastrowiu dotarliśmy do centrum i udaliśmy się na pizzę. Po posiłku i zrobieniu zaopatrzenia na wieczóe udaliśmy się do miejsca noclegu. Stanica ZHP choć lekko zaniedbana ze wzgledu iż dawno nikt tam nie przebywał była całkiem fajna. Położona tuż nad jeziorem wszystkim sie spodobała. Wieczorem udałem się na ognisko które trwało do późnych godzin nocnych.
Dzień IV
03.06.2007r.
Trasa Rajdu: pole namiotowe K/Jastrowia nad jeziorem (stanica ZHP) - Jastrowie Amfiteatr - Jastrowie PKP 7km
Nadszedł ostatni dzień Rajdu. Wszyscy mieli smutne miny bo wiedzieliśmy że tegoroczny Rajd dobiega końca. Podbudowało nas to że za rok znowu będziemy mogli wędrować po Pojezierzu Wałeckim. Po prędko zjedzonym śniadaniu wyuruszyliśmy w krótką droge do Jastrowia gdzie zaplanowano zakończenie imprezy. Po dojsciu do Jastrowia w sklepie spotkałem Darka Wentę z KTP ,,Babelki" który był wraz ze znajomymi na trasie rowerowej. Tuż obok tego sklepu znajdował się amfiteatr więc udaliśmy sie na zakończenie. Były wpisy do kronik klubowych wymiana doświadczeń rajdowych z Kolegami i Koleżankami z innych tras poczęstunek (grochówka- była smaczna) i rozdanie nagród. Nasz Klub zajął III miejsce w współrywalizacji klubowej mimo że było nas tylko 2 : ja i Tomek. Sam otrzymałem śpiwór za zajecie także III miejsca w konkursie historycznym. Mam nadzieję że w przyszłym roku pojawimy się w większej grupie i powalczymy o wyższe miejsca. Choć Rajd uznaję za bardzo udany. Organizatorom daję 6+. Dawno nie czułem się tak dobrze na Rajdzie 3-5 dniowym. Zostaliśmy wspaniale przyjęci za co serdecznie dziękujemy. Do domu wróciłem tego samego dnia późnym wieczorem.
Prezes KTP Orły
Daniel Nazaruk