Data: 15.05.2010r
Chociaż od rana padał rzęsisty deszcz, to jednak na starcie wędrówki z
„Głosem Pomorza” w plener pojawili się Marcel, Paweł i Marek oraz grono
sympatyków z Gosią „Kijkowską” i Olą Kul a także wielu innych turystów.
Wyruszyliśmy z Zapadłego przez rezerwat „Wydma Orzechowska” do Orzechowa,
gdzie podziwialiśmy pejzaże z wieży widokowej i gdzie w ośrodku czekała
na nas grochówka. Opady deszczu ustały, więc postanowiliśmy udać się do
Poddębia brzegiem morza, zamiast czerwonym szlakiem, jak to było planowane.
Pomimo zmoczenia nóg przy klifach koło Wytowna wnet dotarliśmy do Poddąbia
gdzie biesiadowaliśmy w karczmie u gościnnej pani Julii Pater, a potem
przy ognisku koło stacyjki rowerowej czekaliśmy na uroczyste zakończenie
rajdu, które prowadził profesor Andrzej Remelski. Po rozdaniu nagród i
zjedzeniu kolejnej porcji grochówki przyszedł w końcu czas odjazdu
do Słupska